Ustalmy jeden niezaprzeczalny fakt. W każdej pracy wieje czasem nudą. I w Twojej i w mojej. Po prostu tak jest. Przyczyn można doszukiwać się różnych. Nie oznacza to jednak, że wtedy nic nie robimy. Robimy, ale nieco mniej niż zwykle.
Drugim niezaprzeczalnym faktem jest, że każdy z nas potrzebuje takich dni. W Motion Pikczer umiemy korzystać z takich momentów.
1. Jak wieje nudą … to mądrze odpocznij!
Nie chodzi o to, żeby przyjść do pracy i szukać sobie zajęcia na siłę. To nic nie da. Będziesz jeszcze bardziej zmęczony. Kiedy nie masz nic do roboty, bo właśnie odpisałeś na wszystkie oferty, zmontowałeś materiał i dopiąłeś wszystko na ostatni guzik – odpocznij! Jak? My w Motion Pikczer mamy na to dwa sposoby! Po pierwsze przewietrz się – otwórz okno na oścież i ciesz się tym (póki co) zimnym powietrzem. Po drugie, jeśli masz taką możliwość, zrób sobie krótki spacer do najbliższego sklepu po twarożek z bułką (obowiązkowy śniadaniowy set w MP). To pomaga, serio. A co jeśli nawdychałeś się tego brudnego powietrza, byłeś na krótkim spacerze podczas, którego zostałeś ochlapany przez samochód i nadal nie masz nic do roboty?
2. Jak wieje nudą … zrób to na co nie miałeś czasu lub zaplanuj coś nowego!
Każdy z nas ma rzeczy, które odkłada na później lub takie, które planuje dużo wcześniej. Problem z ich wykonaniem leży w niewystarczającej ilości czasu. Nam udało się w wolnej chwili zrealizować parę tematów. Stworzyliśmy e-book o optymalizacji budżetu dla naszych klientów biznesowych oraz zaplanowaliśmy nasze warsztaty o produkcji teledysku, które zamierzaliśmy zrobić od dawna. A co jeśli napisałeś książkę i zająłeś się wymyślaniem planów na przyszłość i nadal nie masz nic do roboty?
3. Jak wieje nudą … to cieszę się to chwilą na zapas!
Jak śpiewała Anna Jantar w swoich najlepszych latach „nic nie może przecież wiecznie trwać”. I nie kłamała. I u nas i u Ciebie po „martwym sezonie” następuje apogeum. Nie wiesz wtedy w co ręce włożyć. Oferta przychodzi za ofertą, nie nadążasz z montażem filmów. I nie chodzi tu o złą organizację czy lenistwo. Po prostu jest tyle pracy! I wtedy, właśnie wtedy doceniasz tę chwilę, którą miałeś.
4. Jak wieje nudą … to się zorganizuj!
Męczy Cię ten bałagan wokoło? Zrób inwentaryzację. Poukładaj sprzęt, posprzątaj w biurku lub zrób małe przemeblowanie. Nic tak nie sprawia przyjemności jak małe odświeżenie naszego miejsca pracy. A co jeśli posprzątałeś biuro niczym Perfekcyjna Pani Domu i nadal nie masz nic do roboty?
5. Jak wieje nudą … to otwórz puszkę Pandory!
Internet. Pamiętaj! Obejrzyj zaległe vlogi, poczytaj nowe notki na blogu, pooglądaj przesłodkie kotki na Youtube i zignoruj zbulwersowany wzrok swojego szefa! Podeślij mu link – na pewno zmięknie!
Jestem ciekawa jak Wy radzicie sobie z nudą w pracy? Może macie jakieś inne sprawdzone sposoby! Podzielcie się nimi ze mną!